Sklep z peptydami
Eksperyment, który wszystko zaczął
W 1973 roku Loren Pickart, biochemik z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, prowadził dość nietypowe doświadczenie.
Hodował komórki wątroby w laboratorium i zalewał je osoczem krwi pobranym od różnych dawców. Zauważył coś dziwnego: osocze od młodych ludzi pobudzało komórki do pracy znacznie skuteczniej niż osocze od osób starszych.
Te same komórki, ta sama procedura — różnica leżała wyłącznie w tym, czyja krew została użyta.
Pickart zaczął więc szukać, co konkretnie w tym osoczu odpowiada za efekt. Odpowiedź okazała się zaskakująco mała: trzy aminokwasy — glicyna, histydyna i lizyna — związane z jonem miedzi.
Tak odkryto GHK-Cu.
Liczba, która nadaje temu sens
Kolejne badania wyjaśniły, dlaczego osocze młodych i starszych działało inaczej.
W wieku 20 lat stężenie GHK-Cu we krwi wynosi około 200 nanogramów na mililitr. W wieku 60 lat spada do mniej więcej 80. To spadek o około 60 procent.
Ta krzywa pokrywa się z rzeczami, które większość ludzi przypisuje po prostu upływowi czasu: rany goją się wolniej, skóra staje się cieńsza, kolagenu ubywa, tkanki wolniej się regenerują.
Właśnie ta zbieżność sprawiła, że GHK-Cu stał się jednym z najintensywniej badanych peptydów w biologii regeneracyjnej — i że Pickart poświęcił mu pięć dekad pracy.
Warto przy tym zachować ostrożność w interpretacji. Zbieżność dwóch krzywych nie dowodzi jeszcze, że jedna wywołuje drugą. Nie wiadomo na pewno, czy spadek GHK-Cu napędza starzenie tkanek, czy raczej jest jego skutkiem.
Po co ta miedź?
Nazwa peptydu kończy się na „Cu”, czyli symbol miedzi. To nie ozdobnik — bez niej cząsteczka działa znacznie słabiej.
Miedź jest organizmowi niezbędna. Uczestniczy w usieciowaniu kolagenu, w obronie przed wolnymi rodnikami i w produkcji energii w komórkach. Problem polega na tym, że wolne jony miedzi są toksyczne — w nadmiarze same generują reaktywne formy tlenu.
GHK rozwiązuje to eleganckim sposobem. Wiąże jon miedzi i transportuje go dokładnie tam, gdzie jest potrzebny, nie pozwalając mu swobodnie krążyć. Działa więc jednocześnie jako sygnał i jako kurier.
To dlatego sam peptyd bez miedzi wykazuje w badaniach wyraźnie słabszą aktywność.
Cztery tysiące genów
Najbardziej zaskakujący wynik dotyczący GHK-Cu pochodzi z 2012 roku.
Badacze wykorzystali bazę danych Connectivity Map, opracowaną przez Broad Institute, żeby sprawdzić, jak peptyd wpływa na aktywność ludzkich genów. Metoda polega na porównaniu wzorca ekspresji genów przed podaniem substancji i po nim.
Wynik: GHK-Cu zmieniał aktywność ponad czterech tysięcy genów.
Co ważniejsze, zmiany nie były przypadkowe. Geny związane z naprawą DNA, syntezą kolagenu i hamowaniem stanu zapalnego były pobudzane. Geny odpowiadające za rozpad tkanek i starzenie komórkowe — wyciszane.
Autorzy opisali to jako przesunięcie wzorca ekspresji w stronę profilu typowego dla młodszych komórek.
Warto jednak pamiętać, że mowa o badaniach na komórkach w hodowli. Przełożenie takiego wyniku na cały organizm to zupełnie inna sprawa i nie zostało wykazane.
Skóra — najlepiej zbadany obszar
To właśnie w dermatologii GHK-Cu ma najmocniejsze dane, w tym z udziałem ludzi.
W badaniach kontrolowanych kremy z peptydami miedziowymi poprawiały jędrność, grubość i gęstość skóry oraz zmniejszały widoczność drobnych zmarszczek. W jednym z porównań bezpośrednich poprawę produkcji kolagenu odnotowano u 70 procent osób stosujących GHK-Cu, wobec 50 procent przy witaminie C i 40 procent przy kwasie retinowym.
Drugi dobrze udokumentowany obszar to gojenie ran, gdzie obserwowano szybszą odbudowę naskórka.
Poza skórą literatura obejmuje badania nad porostem włosów, regeneracją nerwów obwodowych i naprawą tkanki płucnej — te kierunki pozostają jednak na etapie przedklinicznym.
Dlaczego jest w kosmetykach, a nie w aptece
GHK-Cu można znaleźć w wielu kremach i serum. To nie przypadek ani chwyt marketingowy.
Peptyd występuje naturalnie w ludzkim organizmie, więc nie da się go objąć szeroką ochroną patentową. Bez patentu nikt nie sfinansuje badań rejestracyjnych kosztujących dziesiątki milionów. Kosmetyki natomiast nie wymagają takiej ścieżki — wystarczy wykazać bezpieczeństwo, a nie skuteczność leczniczą.
To dokładnie ta sama bariera, o którą rozbiły się BPC-157 i Thymosin Alpha-1. Związki naturalne regularnie zatrzymują się w tym samym miejscu.
W jakiej postaci występuje
GHK-Cu to charakterystyczny niebieski proszek — barwa pochodzi od związanej miedzi. Występuje w fiolkach, najczęściej po 50 mg.
Jest jednym z najbardziej światłoczułych peptydów, więc szczególnie istotne jest przechowywanie go w ciemności.
Jako odczynnik do zastosowań laboratoryjnych, wraz z dokumentacją czystości, dostępny jest między innymi tutaj. Materiał przeznaczony wyłącznie do celów badawczych.
Podsumowanie
GHK-Cu to trzyaminokwasowy peptyd związany z jonem miedzi, odkryty w 1973 roku przez Lorena Pickarta podczas badań nad różnicami między osoczem młodych i starszych dawców.
Jego stężenie we krwi spada z około 200 nanogramów na mililitr w wieku 20 lat do około 80 w wieku 60 — a ta krzywa pokrywa się z osłabieniem zdolności regeneracyjnych organizmu.
Badania genomowe wykazały wpływ na aktywność ponad czterech tysięcy genów, z przesunięciem wzorca w stronę profilu młodszych komórek. Najmocniejsze dane kliniczne dotyczą skóry i gojenia ran.
Najczęściej zadawane pytania
Co to jest GHK-Cu?
Peptyd złożony z trzech aminokwasów — glicyny, histydyny i lizyny — związany z jonem miedzi. Występuje naturalnie w ludzkim osoczu, ślinie i moczu.
Dlaczego poziom GHK-Cu spada z wiekiem?
Przyczyna nie jest w pełni wyjaśniona. Wiadomo, że stężenie spada z około 200 ng/ml w wieku 20 lat do około 80 ng/ml w wieku 60, a spadek pokrywa się z osłabieniem regeneracji tkanek.
Po co GHK-Cu potrzebuje miedzi?
Miedź jest niezbędna dla enzymów uczestniczących w budowie kolagenu i obronie antyoksydacyjnej, ale w wolnej postaci jest toksyczna. Peptyd wiąże ją i transportuje bezpiecznie do komórek.
Dlaczego GHK-Cu jest składnikiem kosmetyków?
Ponieważ jako cząsteczka naturalna nie podlega ochronie patentowej, co czyni kosztowne badania rejestracyjne nieopłacalnymi. Ścieżka kosmetyczna wymaga wykazania bezpieczeństwa, a nie skuteczności leczniczej.
Piśmiennictwo
- Pickart L. The human tri-peptide GHK and tissue remodeling. J Biomater Sci Polym Ed. 2008.
- Pickart L, Vasquez-Soltero JM, Margolina A. GHK peptide as a natural modulator of multiple cellular pathways in skin regeneration. Biomed Res Int. 2015.
- Pickart L, Margolina A. Regenerative and protective actions of the GHK-Cu peptide. Oxid Med Cell Longev. 2012.
- Finkey MB i wsp. Copper peptide and skin. Cosmeceuticals and Active Cosmetics. 2005.